wtorek, 8 września 2015

1 + 1 = 3 !!!


Nie chcę tu podważać podstaw matematyki ;)
Chcę Wam przedstawić OGROMNE zalety wspólnych treningów.





Czy wiecie czym jest synergia?
To (w psychologii społecznej) wspólne działanie dające lepsze efekty, niż suma efektów działań indywidualnych. 
Jaki ma to związek z wspólnymi treningami?
Taki, że trenując razem, dajemy z siebie więcej, staramy się bardziej, trenujemy ciężej.
Mamy większą motywację i mniej wymówek do ćwiczeń.
Daje więcej przyjemności ! 




Jeżeli chodzi o mnie, to wpływa to też na trzymanie diety ;)
I naprawdę- dużo szybciej zauważyłam efekty ćwiczeń.

Mówiąc krótko, zachęcam Was do wspólnych treningów!

Wyciągnijcie koleżankę, kolegę, czy swoją drugą połówkę na wspólny trening, bieganie, jakąkolwiek inną aktywność fizyczną i czekajcie na efekty!




12 komentarzy:

  1. Ja jakoś zawsze trenuję solo, chociaż może niedługo trochę się zmieni, bo koleżanka namawia mnie na tajski boks i zmianę siłowni, więc całkiem możliwe, ze będę miała partnera treningowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, bardzo polecam, też wcześniej trenowałam sama. Szybsze efekty ćwicząc w parze ;) bardziej się człowiek stara ;)

      Usuń
    2. Ja niestety nie miałam do tej pory z kim ćwiczyć, bo mój facet jest za granicą. Ale teraz chyba dam się namówić, o ile ta druga siłownia mi spasuje :)

      Usuń
  2. Właśnie tak! Dlatego z Piotrkiem założyliśmy wspólnego bloga - po prostu mamy wspólne cele, marzenia i nikt mnie nie motywuje jak on. Każdemu życzę takiej osoby. Zawsze jest szansa, że jak mi się nie chce to mnie wyciągnie - i na odwrót ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś chodziłam z koleżanką na siłownię - to była tragedia. już wolę chodzić sama
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chodzę na zajęcia grupowe, więc partnerów do treningu na pewno mi nie brakuje :D I odkąd na nie chodzę, kompletnie odechciało mi się ćwiczyć w domu. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi wspólne wylewanie siódmych potów w grupie. Chciałabym wrócić do samotnych treningów w domu, ale jakoś tak mi ciężko... Chyba musiałabym zacząć od czegoś krótkiego, żeby znowu się wdrożyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak mam trenować na 100% to muszę być sama, żeby nikt mnie nie rozpraszał, ale wiem, że niektóre moje podopieczne lubią jak oprócz rozpisania im treningu i przypilnowania ich w trakcie ćwiczeń, robię coś z nimi, wtedy czują się zmotywowane do tego, żeby działać mocniej

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ćwiczę sama, ale wciągnęłam koleżankę, więc chociaż od strony żywieniowej trochę się motywowałyśmy nawzajem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba za bardzo chcę dzieci, bo tytuł postu póki nie przeczytałam, zrozumiałam inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem udaje mi się ćwiczyć z siostrą, ale ostatnio nie mam karty sportowej i raczej takie treningi nie wchodzą w grę. Na pewno na wiosnę, będę z nią razem biegać, a teraz mam fajnych ludzi na CrossFicie i to jest świetne :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Urlop, wyjazd służbowy i brak weny:p obiecuję poprawę!:)

      Usuń